PRZYJAŹŃ NIEJEDNO MA IMIĘ


Najlepszym doświadczeniem w tych trzech tygodniach spędzonych w Fundacji Benjamina Menherta była możliwość poznania losów wszystkich podopiecznych i pokazania im, że człowiek nie jest taki zły. Tego powinien zaznać każdy! Jak mamy odzywać się z szacunkiem do siebie nawzajem, kiedy jesteśmy zdolni skrzywdzić niewinną istotę? Widząc te smutne spojrzenia, w których tkwi strach i ból, nie da się nie okazać zwykłej ludzkiej dobroci. Kawałek serca na pewno zostanie tam, w fundacji, ze wszystkimi poznanymi psiakami, które zasługują na lepsze jutro. Warto było oddać im serce. Warto było się z nimi zaprzyjaźnić.