Wiszące mosty Monachil


W niedzielę wstaliśmy o 6 rano, żeby jak najwcześniej dotrzeć autobusem do miejscowości Monachil z pięknym wąwozem Los Cohorros. Niektórzy z nas złapali zadyszkę, pnąc się pod górę, ale to co zobaczyliśmy po wyjściu, warte było każdego wysiłku – długie wiszące nad wąwozem mosty, kołyszące się przy każdym kroku, górski potok z krystalicznie czystą wodą, kaskady spływające z gór zachwyciły każdego. Humoru nie popsuło nam nawet długie oczekiwanie na autobus i brak rozkładu jazdy. Autobus w końcu przyjechał po dwóch godzinach. Obserwujemy wolny rytm w jakim toczy się życie w Andaluzji i powoli przystosowujemy się.