Wowa „wszedł” w mural…


Byliśmy na spacerze w Zgierzu, zwiedzając te ładne i te bardziej szpetne zakątki  – zgodnie z założeniami realizowanego projektu. Podpatrywaliśmy sposoby, jakimi można „przepędzić” brzydotę z różnych miejsc naszego życia. Wowie szczególnie spodobał się artystyczny mural na jednym z miejskich parkanów, więc chciał zachować to wrażenie w swojej telefonicznej galerii. Nie wiedział, że został podwójnie sfotografowany i tym sposobem stał się częścią zgierskiego malowidła… Dla naszej grupy to zdjęcie jest symbolem – angażując się bez reszty w działania, stajemy się „uosobieniem” wyznawanych idei. To jest nasz potencjał: otwarcie na pozytywne zmiany, inwencja, kreatywność, umiejętności, poszukiwanie inspiracji i świadomość, że przyszłość zależy od nas!